Dlaczego ogłoszenia to za mało, by znaleźć najlepszych ludzi w branży beauty?

Dlaczego ogłoszenia to za mało, by znaleźć najlepszych ludzi w branży beauty?

Co powinni zatem wiedzieć pracodawcy, by skutecznie budować zespoły?

Rynek pracy choć pełen utalentowanych specjalistów staje się coraz bardziej wymagający dla pracodawców. Coraz częściej słyszę od właścicieli firm, prezesów, managerów i HR dyrektorów: „Publikujemy ogłoszenia, a CV jak nie było, tak nie ma” lub „ Dostajemy mnóstwo aplikacji, ale ludzie jakby nie czytali wymogów stanowiskowych!”

Firmy inwestują w ogłoszenia, kampanie employer brandingowe, a mimo to wciąż nie mogą znaleźć kandydatów, którzy wniosą realną wartość.

Dlaczego tak się dzieje?

Odpowiedź jest prosta: często najlepsi kandydaci nie szukają pracy. Są zaangażowani, lojalni wobec obecnego pracodawcy i nie przeglądają ogłoszeń rekrutacyjnych. Ale to nie znaczy, że nie są otwarci na nowe wyzwania  pod warunkiem, że ktoś podejdzie do nich z ofertą, która ich naprawdę zainteresuje.

Jako headhunter specjalizujący się w branży beauty/cosmetics  zarówno w Polsce, jak i na rynkach międzynarodowych mam codzienny kontakt z tymi „niewidzialnymi” kandydatami. W tym artykule pokażę, dlaczego aktywne podejście do rekrutacji ma dziś kluczowe znaczenie oraz jak pracodawcy mogą zwiększyć swoje szanse na pozyskanie top talentów do zespołu.

Ogłoszenia trafiają tylko do tych, którzy szukają

Większość ogłoszeń przyciąga osoby aktywnie szukające pracy. To wartościowa grupa i czasem owszem udaje się znaleźć prawdziwe „perełki”, ale wielu specjalistów z dużym doświadczeniem w branży szczególnie tych, którzy osiągają świetne wyniki i są mocno zaangażowani w swoją pracę nie szuka aktywnie. Są skupieni na celach, które realizują w swoich organizacjach. To właśnie do nich trzeba dotrzeć bezpośrednio zanim jeszcze zdecydują się na zmianę.

Jak dotrzeć do kandydatów, którzy nie szukają?

W mojej pracy headhunterki, wspierającej branżę kosmetyczną i beauty, codziennie rozmawiam z osobami, które nie planowały zmiany pracy. Często to liderzy, top managerowie, eksperci od produktów, osoby rozwijające marki w Polsce i za granicą. z wieloma z nich mam relacje zbudowane nie przez ogłoszenie, a przez lata pracy i zaufanie. Docieram do nich również przez rekomendacje z branży, bezpośrednie działania typu headhunting, zamknięte grupy tematyczne, bazy danych, wydarzenia branżowe oraz własną sieć kontaktów. Współpracuję z osobami, które często w ogóle nie są aktywne na portalach rekrutacyjnych, to eksperci, których trzeba znaleźć, zaciekawić i przekonać do rozmowy.

I właśnie ten dostęp do pasywnych kandydatów jest kluczem w skutecznej rekrutacji. Jak to działa?

Rekrutacja z klasą: co przyciąga najlepszych?

  1. Personalizacja i dyskrecja
    Najlepsi cenią sobie szacunek i poufność. Nigdy nie zaczynam od „oferty”. Najpierw rozmowa, poznanie motywatorów, sytuacji życiowej, planów. Dzięki temu wielu kandydatów, którzy na początku mówili „nie jestem zainteresowany/a”, po kilku dniach wracało z pytaniem: „Możemy porozmawiać raz jeszcze?”
  2. Znajomość rynku beauty
    Moje codzienne rozmowy i obserwacje rynku dają mi wiedzę o tym, jakie marki są atrakcyjne jako pracodawcy, co się dzieje „pod powierzchnią”, kto zmienia struktury, kto ma opinię świetnego lidera, a kto nie. To pozwala mi trafiać z ofertami tam, gdzie naprawdę pasują nie tylko kompetencjami, ale i wartościami.
  3. Prawdziwe dopasowanie, nie tylko CV
    Rekrutacja nie kończy się na przesłaniu życiorysu. Prowadzę kandydatów przez cały proces, rozmawiam o ich wątpliwościach, uczestniczę w negocjacjach. Dzięki temu moi klienci mają partnera, a nie tylko pośrednika.

Co może zrobić pracodawca już dziś?

  • Zbuduj markę pracodawcy, która przemawia również do osób pasywnych. Zadbaj o swój wizerunek nie tylko w social mediach, ale i w branżowych kręgach, ludzie naprawdę rozmawiają. Opinie na temat stylu zarządzania, atmosfery czy rozwoju roznoszą się szybciej niż ogłoszenia.
  • Zastanów się, co naprawdę Cię wyróżnia. Elastyczność? Styl pracy? Możliwość wpływu? Kandydaci szukają sensu, nie tylko etatu.
  • Zaufaj partnerowi rekrutacyjnemu, który zna realia Twojej branży. Kogoś, kto rozumie, że rekrutacja w beauty to nie Excel i deadline, tylko rozmowa o ludziach, emocjach, wartościach i marce.

Jeśli czujesz, że ogłoszenia nie przynoszą efektów i pora sięgnąć głębiej: jestem tu, by pomóc! Codziennie rozmawiam z ludźmi z branży, którzy mogą być kluczowi dla Twojej firmy.

Magdalena Balicka
Sector Leader
Beauty, Cosmetics & Wellness
+48539022732

https://www.linkedin.com/in/magdalena-balicka-58880b109/
magdalena.balicka@antal.pl