Peptydy przestają być niszowym składnikiem znanym głównie świadomym konsumentom i ekspertom od pielęgnacji. Według najnowszego raportu Spate zainteresowanie nimi rośnie w tempie, które trudno zignorować.
Co ważne, nie chodzi już wyłącznie o kosmetyki. Wokół peptydów coraz mocniej przenikają się światy beauty, wellness i medycyny, a konsumenci samodzielnie zdobywają wiedzę, porównują produkty i podważają marketingowe obietnice.
Analiza Spate obejmująca Google, TikToka, Instagram i Reddit pokazuje, że popularność peptydów wzrosła rok do roku o 241,6 proc. Trend znajduje się obecnie w fazie intensywnego wzrostu. Szczególnie dynamicznie rośnie liczba wzmianek na Instagramie (+471,2 proc.) oraz TikToku (+286,8 proc.), podczas gdy wyszukiwania w Google zwiększyły się o blisko 60 proc.
To sygnał, że peptydy nie są już jedynie kolejnym modnym składnikiem aktywnym. Konsumenci zaczynają traktować je jako szerszą kategorię obejmującą pielęgnację skóry, włosów, suplementację, a nawet rozwiązania związane z kontrolą masy ciała i zdrowiem metabolicznym.
Największą rolę w popularyzacji peptydów nadal odgrywają marki kosmetyczne. W zestawieniu najczęściej pojawiających się brandów znalazły się m.in. COSRX, Rhode, Medik8, Medicube, Numbuzin oraz K18 Biomimetic Hairscience. Jednocześnie coraz większą widoczność zdobywają marki suplementacyjne, takie jak Vital Proteins czy Orgain, a także leki związane z redukcją masy ciała, w tym Mounjaro/Ozempic.
Zdaniem autorów raportu właśnie na styku beauty, wellness i farmacji powstaje dziś nowa przestrzeń wzrostu. Konsumenci nie postrzegają już peptydów wyłącznie przez pryzmat kremu czy serum. Interesuje ich cały ekosystem rozwiązań mających wpływać na wygląd, zdrowie i proces starzenia.
Dane Google wskazują, że konsumenci nadal przede wszystkim próbują zrozumieć kategorię peptydów. Najczęściej szukają informacji o peptydach kolagenowych i miedziowych, sprawdzają opinie innych użytkowników oraz podstawowe informacje dotyczące działania tych składników. Coraz większe zainteresowanie budzą również peptydy wykorzystywane w terapiach związanych z redukcją masy ciała i zdrowiem metabolicznym.
To ważna wskazówka dla marek. Zanim konsument zdecyduje się na zakup, chce zrozumieć mechanizm działania składnika, poznać opinie innych użytkowników i sprawdzić potencjalne efekty.
Na TikToku rozmowa wygląda inaczej. Tutaj dominują lifestyle, transformacje i rekomendacje twórców. Wśród najpopularniejszych hashtagów związanych z peptydami znalazły się m.in. #ghkcu, #glowup, #gym oraz #tiktokshopcreatorpicks.
Raport wskazuje, że użytkownicy przechodzą od zwykłej ciekawości do silnego przekonania o skuteczności peptydów. Popularność zdobywają zarówno materiały pokazujące efekty stosowania, jak i treści dotyczące nowych terapii metabolicznych czy zdrowotnych zastosowań tej grupy składników.
Dla branży beauty to kolejny dowód, że skuteczna komunikacja nie ogranicza się już do prezentacji produktu. Konsumenci chcą widzieć efekty, historie użytkowników i konkretne zastosowania.
Instagram ujawnia jeszcze jeden ciekawy kierunek. Wśród popularnych hashtagów pojawiają się nie tylko #longevity i #weightloss, ale również #dollartreeskincare czy #skincaredupes.
Oznacza to, że zainteresowanie peptydami nie jest zarezerwowane wyłącznie dla segmentu premium. Konsumenci aktywnie poszukują bardziej przystępnych cenowo alternatyw i próbują przenieść zaawansowane rozwiązania do codziennej pielęgnacji.
Jednocześnie peptydy coraz częściej wpisują się w szerszy trend longevity, czyli działań mających wspierać zdrowe starzenie się organizmu.
Najciekawsze wnioski płyną jednak z Reddita. To właśnie tam użytkownicy szczegółowo analizują skuteczność produktów, porównują doświadczenia i dyskutują o potencjalnych zagrożeniach. Spate przeanalizował ponad 2 tys. wątków i ponad 62 tys. komentarzy związanych z peptydami.
Najczęściej pojawiające się tematy to:
Wśród najczęściej wymienianych produktów znalazły się m.in. sera peptydowe The Ordinary, a szczególną uwagę użytkowników przyciągają peptydy miedziowe.
Raport Spate sugeruje, że peptydy wchodzą właśnie w etap, w którym sama obecność składnika w formule przestaje wystarczać. Konsumenci oczekują wyjaśnienia, jak działa dany peptyd, jakie efekty można realnie osiągnąć i czym produkt różni się od konkurencji.
Jednocześnie rośnie znaczenie transparentności. Im bardziej zaawansowana staje się wiedza konsumentów, tym trudniej budować komunikację wyłącznie na chwytliwych hasłach marketingowych. Szczególnie że część odbiorców przed zakupem trafia dziś nie na stronę marki, lecz na Reddita, gdzie deklaracje producentów przechodzą wyjątkowo surową weryfikację.
Peptydy nadal pozostają przede wszystkim trendem beauty, ale dane pokazują, że coraz mocniej przesuwają się w stronę wellness i zdrowia. Dla marek oznacza to szansę na rozwój nowych kategorii produktowych, ale również konieczność prowadzenia znacznie bardziej merytorycznej komunikacji niż jeszcze kilka lat temu.