Estée Lauder pozywa Jo Malone za użycie własnego nazwiska w kolaboracji z Zarą

Estée Lauder pozywa Jo Malone za użycie własnego nazwiska w kolaboracji z Zarą

Brytyjska perfumiarka Jo Malone została pozwana przez koncern Estée Lauder Companies za wykorzystanie swojego nazwiska w ramach współpracy z siecią Zara.

Amerykański gigant kosmetyczny kupił w 1999 r. markę perfum Jo Malone London, wraz z prawami do nazwiska jej założycielki.Ona sama została w firmie jako dyrektor kreatywna do roku 2006. 

Po wygaśnięciu klauzuli o zakazie konkurencji w 2011 r. Malone założyła markę Jo Loves. W 2019 r. brand zapachowy rozpoczął współpracę z siecią Zara, w ramach której powstała kolekcja ośmiu zapachów. Na opakowaniach wyraźnie wskazano, że produkty zostały stworzone przez Malone, a w najnowszej wersji widnieje napis: „A creation by Jo Malone CBE, founder of Jo Loves”.

Koncern pozwał samą Jo Malone, firmę Jo Loves oraz brytyjski oddział Zary, zarzucając im naruszenie znaku towarowego oraz złamanie umowy

Spór o nazwisko

Współpraca Jo Loves z Zarą rozpoczęła się w 2019 r. Malone wielokrotnie mówiła wcześniej, że żałuje sprzedaży praw do wykorzystywania własnego nazwiska w działalności komercyjnej. Zgodnie z warunkami umowy z 1999 r. zobowiązała się ona nie używać nazwy „Jo Malone” w celach komercyjnych, w tym w marketingu zapachów.

Jak poinformował „Financial Times”, Estée Lauder w pozwie powołuje się również na tzw. passing off, czyli wprowadzanie klientów w błąd co do pochodzenia produktu.

Historia marki

Marka perfum Jo Malone powstała na początku lat 90. i szybko zdobyła popularność dzięki charakterystycznym zapachom inspirowanym brytyjską naturą i kwiatami. z czasem oferta została rozszerzona o świece zapachowe oraz kosmetyki do kąpieli.

Rzecznik Estée Lauder Companies podkreślił, że w momencie sprzedaży marki Malone zgodziła się na jasno określone warunki umowy, w tym na powstrzymanie się od używania nazwiska „Jo Malone” w określonych kontekstach komercyjnych, zwłaszcza w marketingu zapachów.

„Otrzymała za to wynagrodzenie i przez wiele lat przestrzegała tych ustaleń. Szanujemy prawo pani Malone do podejmowania nowych przedsięwzięć, jednak prawnie wiążące zobowiązania nie mogą być ignorowane. Jeśli są naruszane, będziemy chronić markę, w którą inwestujemy i którą rozwijamy od dekad” – przekazała firma.

Podobne historie w branży

Takie historie nie są w branży beauty rzadkością. Bobbi Brown również sprzedała swoją markę – Bobbi Brown Cosmetics – koncernowi Estée Lauder Companies w 1995 r. Po odejściu z firmy w 2016 r. nie mogła już wykorzystać własnego imienia i nazwiska do nazwania nowego brandu, dlatego stworzyła markę Jones Road Beauty. W ubiegłym roku wydała książkę „Still Bobbi”, w której opowiada o swojej drodze zawodowej i życiu po sprzedaży firmy. To nie tylko autobiografia, ale też subtelne puszczenie oka do branży: prawa do nazwiska można sprzedać w umowie, ale własnej historii i reputacji już nie.

Pozew przeciwko Jo Malone pojawia się w momencie, gdy rynek zapachów przeżywa wyraźne ożywienie – w dużej mierze napędzane przez młodszych konsumentów, zwłaszcza pokolenie z. Jednocześnie Estée Lauder coraz aktywniej chroni swoje marki. W ubiegłym miesiącu koncern pozwał w USA sieć Walmart, zarzucając jej sprzedaż podróbek zapachów i kosmetyków należących do jego portfolio, w tym marek Clinique, Tom FordLe Labo.